Życie?
odwieczny temat rozmyślań, 10 grudzień, lepcja polskiego ok 12...
uderzyły mnie słowa nauczycielki która użyła określenia "życie samo w sobie jest wartością", niewyobrażalnie wiele nad tym myślałem, połączyłem to z od dawna odwlekaną decyzją o rzuceniu palenia
Teraz wiem że chce rzucić palenie, chce ŻYĆ!
nie wiem jak długo ale wiem ze chce, pierwszy raz coś takiego pisze w necie.
bo wiem żeby rzucić palenie trzeba sobie postawić twarde zasady i uwierzyć we własne możliwości, powiedzieć sobie "nie pale i jest zjebiście! moge patrzeć jak inne cioty sie trują!" nie można natomiast mówić sobie "nie moge palić" bo podświadomość nie zna słowa "NIE" i odbiera to jako sygnał który potęguje nad chęcią zapalenia, póki co trzymam sie z moim przednoworocznym postanowieniem, ale nie wiem co będzie gdy dojdą nerwy albo jakieś piwko lub dwa, ale póki co mam ogramną wiare w siebie, WIARA MOJĄ SIŁĄ!!!
(foto sprzed roku podoba mi sie, i wspomnienie dymy na dłoni w nocy ♥)
